Monthly Archives: <span>Wrzesień 2016</span>

Czyżby nadchodził wegetarianizm… ??

      Chyba nadchodzi wegetarianizm, coraz częściej unikam mięsa i jego przetworów. Od dawna jeśli chodzi o przetwory mięsne, to bazowałam głównie na wszystkim co drobiowe, lecz ostatnio nawet na drobiowe nie bardzo mam ochotę. Wędlin, to chyba nie tknęłam od dwóch miesięcy. Nie mówię, że całkowicie przestanę być mięsożerna..:)) lecz przypuszczam, iż tych chwil skierowanych…

Humber College Toronto, tylko szkoła… czy aż szkoła….

         Humber College… tylko szkoła… czy aż szkoła… dlaczego akurat tak…  chyba dlatego, że spodziewałam się, iż zobaczę szkołę, których w swoim życiu widziałam wiele… A tu totalnie zaskoczenie… ale po kolei, zgodnie z obietnicą z ostatniego wpisu poświecę trochę czasu szkole, która jak wiele rzeczy w Kanadzie, zrobiła na mnie duże wrażenie. Jednak…

Podsumowanie moich wojaży.. :))

      Pora na podsumowanie moich wojaży, tym bardziej, że od kilku dni jestem już w domu. Jednym słowem jestem zachwycona Kanadą, a raczej małą jej częścią czyli Toronto i najbliższą jego okolicą Etobicoke. Chciałabym kiedyś pojechać tam na dłużej i zwiedzić cały kraj, bo jeśli taki mały wycinek zrobił na mnie ogromne wrażenie, to reszta…

Moje improwizowane rowerowe stylizacje….:)

      Rowerowe stylizacje pora zacząć…:))) Przyjeżdżając do Kanady nie brałam pod uwagę, że większość moich wycieczek po okolicy będzie miało miejsce na rowerze. Nie zabrałam ze sobą prawie żadnych ubrań sportowych, poza jednymi leginsami, w których i tak było mi za gorąco. Przez większość czasu temperatury przekraczały 30 stopni, i co bym nie założyła, i tak…

Toronto’s Village of Murals

      Spacerując ulicami niedaleko miejsca gdzie mieszka córka zauważyłam, że co jakiś czas na budynkach są bardzo ciekawe murale. Dopiero za którymś razem dotarłam do parku Michael Power Park, w którym znajduje się plac zabaw dla dzieci i tam zauważyłam tablicę informacyjną, która trochę wyjaśniła w jaki sposób murale znalazły się  na tej ulicy. Tablica…

Jestem blacharą… ;))

      Jestem blacharą… kto by pomyślał… ;)) i odkryłam to dopiero  w wieku 50plus… ;)) Najzabawniejsze jest to, że takie samochody jak porsche, ferrari  bądź inne tego typu, których na kanadyjskich ulicach jest całkiem sporo, nie robią na mnie żadnego wrażenia. Ale gdy widzę te ich ciężarówki, to jestem wręcz w nich zakochana…;)).       Do…

Rower to rower… :)

       Od czasu jak jestem w Kanadzie, to przeprosiłam się z rowerem i nawet jeżdżenie na nim zaczyna sprawiać mi przyjemność..:). A zaczęło się prozaiczne, córka nie ma samochodu, jedynie rower  i wszędzie gdzie można dojechać dwuśladem, to nim jeździ. Abym mogła jej towarzyszyć, pożyczyłyśmy rower od znajomych. Pierwszego dnia, to siedzenia i nóg nie…