Dwunaste z dwunastu…

merry- christmes

Dwunaste z dwunastu… nie możliwe, że to już ostatnie z mojej dwunastki Przykazań Optymisty. A wydaje się, jakbym dopiero zaczynała...TUTAJ

Powoli pora na nową dwunastkę…:) ale nie będę już Was zamęczać…:) Myślę, że każdy z nas, kiedyś na początku swojej drogi życiowej, stworzył sobie własny dekalog przykazań, którego stara się trzymać..:)

Często nasze życie dokonuje w tym dekalogu zmian, gdyż im więcej mamy lat, tym bardziej zmieniają się nasze priorytety. Dlatego co jakiś czas, dokonujemy zamiany miejsc w poszczególnych przykazaniach, dodajemy nowe a wyrzucamy te, które już nie odpowiadają naszemu obecnemu postrzeganiu otaczającego nas świata. Ale mam szczerą nadzieję, że mimo tych zmian, każde z naszych przykazań jest wypełnione dobrymi wartościami i optymistycznym patrzeniem na to, co nas otacza…

Dwunaste z dwunastu…

Pora przejść do mojego ostatniego przykazania, które w swojej krótkiej treści zawiera całą poprzedzającą go jedenastkę…

Bądźmy wierni temu co w nas najlepsze,

a wtedy cały świat będzie po naszej stronie.

Takie krótkie, a takie prawdziwe… i wielokrotnie mi się sprawdziło. Zawsze staram się być wierna swoim zasadom, chociaż zdarzało się, że ta wierność nieraz obróciła się przeciwko mnie. Lecz ten obrót spraw, ostatecznie okazywał się być słuszny i prawie zawszy prowadził tylko ku lepszemu…:)

Od lat, żyję z zasadą… działaj i rób wszystko tak, by nikt, nigdy przez Ciebie nie płakał… mimo, że ja sama, nieraz płakałam przez innych… to twardo nie zmieniałam swoich zasad i trzymam się ich do dnia dzisiejszego…:)

Dzięki tym zasadom, mogę każdego dnia bez obaw popatrzyć w lustro i patrząc sobie oczy wiem, że ta osoba, która na mnie patrzy w lustrzanym odbiciu, nigdy celowo nikogo nie skrzywdziła…. Dla tego codziennego odczucia, warto trzymać się swoich zasad i być wiernym sobie… a świat odpłaci nam tym, czemu jesteśmy wierni…:)

Każdy ma własne zasady…

Tylko i wyłącznie od nas zależy jakim zasadom jesteśmy wierni… jedni podążają ku dobru, inni wolą odwrotny kierunek… a świat nas bacznie obserwuje i odwdzięcza się tym, czego od niego oczekujemy i jakę cząstkę siebie do niego dajemy…

Zakończenie serii z przykazaniami…

Ostatnie przykazanie ukazuję się w odpowiednim momencie. W momencie kiedy, cały świat zatrzymuje się na chwilę w pędzie i wszyscy zasiadają przy świątecznym stole, który jest miejscem, gdzie często popadamy w zadumę i zastanawiamy się nad naszym życiem, i życiem naszych bliskich…

W tym czasie, nawet świat biznesu, budujący swoje imperium na tworzeniu reklam, popada w nostalgię i zadumę tworząc historie, które nas poruszają i sprawiają, że chcemy się zatrzymać w tym rozpędzonym świecie i pragniemy powrócić do naszych wartości, o których w pogoni z codziennością zapominamy…

Najbardziej wzruszająca reklama jaką widziałam…

Noworoczny czas…

Po odejściu od świątecznego stołu… przychodzi kolejny czas… czas nowych postanowień… czas nowych możliwości… czas nowych przykazań, które sobie stawiamy… i czas kiedy zawsze żyjemy z nadzieją, że nadchodzi ten lepszy, ten piękniejszy i ten szczęśliwszy okres w naszym życiu…

…i tego aby nadzieja, stała się rzeczywistością,

z całego serca życzę Wam wszystkim..:)

Merry Christmas

 

 

Moje kolejne drzwi..>:)

Mój drugi wywiad…

2 Comments

  1. Pat napisał(a):

    Wiolu Fantastycznych Świąt ,pełnych DOBRA i MIŁOŚCI Ci życzę i spełnienia planów w NOwym Roku!!!!

    1. Viola napisał(a):

      Dziękuję bardzo i również życzę Tobie oraz Twoim bliskim, Wszystkiego co Najlepsze, cudownych Świąt, cudownego Nowego Roku i abyś była z każdej strony BOMBARDOWANA MIŁOŚCIĄ… świetnie to określiłaś… świąteczne uściski i buziaki…:))

Zapraszam do podzielenia się komentarzem ...:))

%d bloggers like this: