Humber College Toronto, tylko szkoła… czy aż szkoła….

         Humber College… tylko szkoła… czy aż szkoła… dlaczego akurat tak…  chyba dlatego, że spodziewałam się, iż zobaczę szkołę, których w swoim życiu widziałam wiele… A tu totalnie zaskoczenie… ale po kolei, zgodnie z obietnicą z ostatniego wpisu poświecę trochę czasu szkole, która jak wiele rzeczy w Kanadzie, zrobiła na mnie duże wrażenie.
Jednak zacznę od tego, jak to się  w ogóle stało, że nasza córa podjęła naukę właśnie w tej szkole. Aby to wyjaśnić należy cofnąć się dwa… a raczej nawet 20 lat do tyłu..:)) Zacznijmy od tego, że nasze dziecko chyba w poprzednim wcieleniu żyło właśnie w Ameryce, bo jak sięgam pamięcią zawsze mówiła, że jak dorośnie to zamieszka w Kalifornii… i konsekwentnie jej działania tak nią pokierowały, iż jest coraz bliżej miejsca, które od zawsze ją pociągało.
Bardzo wcześnie nauczyła się języka angielskiego, maturę z tego języka zdała na 100 procent, następnie poszła na studia językowe o profilu amerykanistyka, gdzie nie tylko poznała jeszcze lepiej język ale również kulturę i historię tamtego kontynentu. Po skończeniu szkoły krążyła trochę po Europie, ale jakoś nie potrafiła sobie tu miejsca znaleźć.

Dlaczego Kanada..

        Gdy dwa lata temu pojechała do Kanady, to od razu zakochała się w tym kraju. Po powrocie do domu postanowiła, że wróci tam jeszcze raz, lecz tym razem na dłużej. Pragnęła podjąć właśnie tam dalszą swoją edukację, aby jeszcze lepiej poznać kraj, w którym się zakochała.  Złożyła aplikacje do dwóch szkół – do Humber College oraz do Sheridan College. Została przyjęta do obu, ostatecznie wybrała Humber College. Gdy miała potwierdzone przyjęcie do szkoły, oraz dokonaną opłatę za pierwszy semestr, złożyła dokumenty na wizę studencką, którą jej przyznano i na początku sierpnia, zeszłego roku, ponownie poleciała do Kanady aby realizować swoje plany i marzenia..:))
Obecnie zaczęła drugi rok na kierunku Paralegal Education. Jest bardzo zabiegana, gdyż uczy się oraz pracuje w weekendy. Natomiast w czasie wakacji pracowała przez cały tydzień. My ze swojej strony, staramy się jej pomóc na miarę swoich możliwości i opłacamy czesne za szkołę. Natomiast wydatki na życie codzienne, pokrywa z pieniędzy, które zarabia. Nie jest jej łatwo, ale bardzo jesteśmy z niej dumni, iż mimo tylu obowiązków świetnie sobie radzi, a jej wyniki w szkole są rewelacyjne..:))
        W czasie mojego pobytu u córy, bardzo chciałam zobaczyć jej szkołę i zobaczyłam ..:)) Nie zdawałam sobie sprawy, że Humber College  jest wyjątkowo dużą szkołą. Opowiadania córki o szkole nie oddawały tego co zobaczyłam w rzeczywistości. Z tego co się orientuję, w skład szkoły wchodzą  dwa oddziały, a mówiąc ich językiem ma dwa campusy: North Campus, do którego uczęszcza córa i znajduje się bliżej centrum Toronto oraz Lakeshore Campus East, który znajduje się prawie nad samym jeziorem Ontario w dzielnicy Etobicoke.

Humber Lakeshore Campus East…

       W pierwszej kolejności, miałam okazję zobaczyć Humber Lakeshore Campus East, wybrałyśmy się tam w czasie jednej z naszych rowerowych wycieczek. Widziałam szkolę tylko z zewnątrz, gdyż wtedy  były jeszcze wakacje, więc szkoła była zamknięta. Szkoła ta składa się z wielu budynków usytuowanych w przepięknym starym parku w niedalekiej odległości od jeziora. Nie wiem kiedy została wybudowana ale część obiektów sprawia wrażenie dość starych, pięknie odrestaurowanych. Natomiast część z nich, ma bardzo nowoczesny charakter. Budynki, idealnie swoją architekturą wkomponowały się w miejsce. Z przyjemnością chodziłam między budynkami i podziwiałam ich piękno, a otaczający je park wprowadzał w nastrój totalnego spokoju. Przypuszczam, że w czasie roku szkolnego, o tym wszechogarniającym spokoju jaki odczuwałam można tylko pomarzyć..:)).
humber-college-lake-shore-campus-02
humber-college-lake-shore-campus-03
humber-college-lake-shore-campus-04

Humber North Campus…

       Natomiast w Humber North Campus byłam już w trakcie roku szkolnego. Jest to całkowite przeciwieństwo Lakeshare Campus East. Nowoczesny budynek a raczej kompleks budynków, które swoje podwoje dla studentów otworzyły dwa lata temu. Uczęszcza do niego kilka tysięcy studentów. Aby się nie pogubić, przy informacji znajdują się mapki, dzięki którym łatwiej odnaleźć się w szkole.
       Moja córa również wręczyła mi taką mapkę i umówiłyśmy się w konkretnym miejscu… oczywiście przy kawiarni Starbucks, która znajduję się na terenie szkoły. Córa pognała na zajęcia, a ja z mapą w ręku wędrowałam po szkole i ją zwiedzałam.
humber-mapa-01
starbucks
       W szkole znajdowało się wszystko, co tylko jest potrzebne dla studenta. Poczynając od sal wykładowych, pokoi do nauki,  biur informacyjnych, bibliotek, księgarni poprzez kawiarnie, stołówki, sale widowiskowe i wiele innych rzeczy, do których w czasie moich dwukrotnych bytności w tej szkole na pewno nie dotarłam…
imag2191
imag2192
imag2193
imag2204
imag2220
imag2222
imag2248
imag2261
01
02
03
        W Humber College uczą się studenci z całego świata, jeszcze nie widziałam tyle narodowości w jednym miejscu. Prawie każdego dnia, na korytarzach szkoły odbywają się rożne scenki rodzajowe lub happeningi, przedstawiające kulturalność różnych narodowości.  Będąc w szkole trafiłam na jedną z nich, ale niestety nie potrafiłam powiązać scenki z żadną znaną mi okolicznością. Była dość efektowna, w roli głównej dwa smoki tańczące w rytm charakterystycznej muzyki wybijanej na specjalnym bębnie. Niestety córa pobiegła na zajęcia i nie bardzo miałam kogo zapytać się z jakiej okazji jest to przedstawienie.
humber-maskotka
humber-maskotka-01Kolorowe smoki, które zasłużyły na odpoczynek po swoich występach..:))

 

Zapraszam do podzielenia się komentarzem ...:))

%d bloggers like this: