Już jutro Andrzejki…!!

    Już jutro mamy Andrzejki i teoretycznie powinniśmy spędzić ten wieczór w gronie znajomych, dobrze się bawiąc i wróżąc sobie wiele pomyślności i radości…:))

       W tym roku Andrzejki wypadają w środku tygodnia, więc myślę, iż gro z Was wybawiło się w zeszły weekend. Ale wróżby spełniają się tylko jutro…:)) Dlatego liczę, iż zdążyłam na ostatnią minutę, aby zmobilizować Was, do przekopania własnej szafy, aby jutro mile zaskoczyć siebie i znajomych…:))

      Czas tak szybko leci, że dopiero dziś się zorientowałam, iż prawie przegapiłabym pokazanie Wam kilku moich stylizacji, które są dla mnie idealne na tego typu wyjście. Nadają się również na uroczyste spotkania w gronie rodziny bądź znajomych.

      Chciałabym, zaprezentować trzy warianty sukienek. W mojej szafie wyszukałam takie, w których znajdują się obecnie modne elementy koronki, które tego magicznego wieczoru sprawią, że będziemy czuły się dobrze. Koronka ma w sobie dużo uroku, i z czystym sumieniem można powiedzieć, iż zawsze jest modna, jedynie ulegają zmianie jej odsłony.

    Stylizacje, które dziś proponuję, mają służyć nie tylko na jutrzejszy pełen magii wieczór, ale również na inne wyjścia. Dlatego wybrałam tak zwaną małą czarną, która tak, jak koronka, jest zawsze na topie.

Pierwsza odsłona…

     Czarna sukienka, przed kolano z rękawem 3/4, dopasowana do figury. Uszyta z dwóch faktur materiału. Czarny dżersej oraz  czarna koronka.

czarna sukienka z koronki

Druga odsłona…

      Sukienka łącząca dwa kolory oraz dwie faktury materiału. Połączenie beżowego trykotu z asymetrycznie przedłużonym tyłem, oraz czarnej koronki. Uwielbiam tę sukienkę, jest niesamowicie wygodna.

czarna sukienka z koronki

Trzecia odsłona…

      Podobnie jak wyżej, dwa kolory i dwie faktury materiału. Sukienka dość wysoko zapięta pod szyję z odkrytymi ramionami.

czarna sukienka z koronki

       Koronkowe sukienki, mają to do siebie, iż nie potrzeba do nich zbyt wiele dodatków w postaci biżuterii. W przypadku pierwszych dwóch sukienek, które mają dość duży dekolt, postawiłam na złote słoneczko na czarnym rzemyku, które dostałam od mojego mężczyzny..:)) A na ręce mam bransoletkę oraz zegarek.

       Bardzo trudne dziś miałam zadanie. Gdyż przez moje zapomnienie, że Andrzejki tuż, tuż, zdjęcia robiliśmy  dopiero dzisiejszego dnia, i na dodatek w wyjątkowym pośpiechu. Dlatego też, ciężko było mi wybrać takie, które by mi się podobały. Lecz celem zdjęć nie miało być, czy się sobie podobam, czy też nie, tylko zrobienie trzech odsłon w tak zwanej małej czarnej, z elementami zawsze modnej koronki. A przede wszystkim, chciałabym Was zachęcić do przeszukania własnych szaf, w których na pewno coś fajnego na tego typu okazję znajdziecie…:))

2 Comments

  1. Grazyna napisał(a):

    Witam Jak ten czas leci.W mojej młodosci na impreze Andrzejkową brało sie wosk. I klucz z dużym otworem.
    Rozgrzany wosk do konsystencji płynnej, przelewało się przez otwór w kluczu, do miski z zimną wodą.
    Następnie otrzymane „dzieło” oglądało sie na ścianie w formie cienia.Sporo frajdy przy tym było,bo każdy widział coś innego. Były też inne wróżby.
    A wracając do koronki w tej ostatniej wyglądasz super./fajnie bo uśmiechnięta/.Na pierwszych dwóch zdjeciach to myślałam,że na stypę idziesz.
    Ja do szafy nie mam po co zaglądać,bo troche mi się przytyło.Jak masz pomysł na przeróbke to się nim podziel.

    1. Viola napisał(a):

      Oj leci, leci..:)) Ja też kiedyś bawiłam się tym kluczem..:)) A co do przeróbek, to kiedyś sporo kombinowałam, lecz teraz już wszystko jest w sklepach, więc gdy mi się „przytyje” to uzupełniam szafę…:)) A zawartość szafy zostawiam na lepsze czasy..:))

Zapraszam do podzielenia się komentarzem ...:))

%d bloggers like this: