Ludzie… ludziom… nalot na Syrię…

Nalot

Ludzie… ludziom… nie wiem dlaczego sobie to robimy, nie potrafię tego pojąć… Te wszystkie wojny, zimne wojny, sankcje i inne wzajemne uprzykrzanie sobie życia, a w najbardziej drastycznych przypadkach jego odbieranie…

Jest 6:30 rano…

Robię sobie kawę i słyszę w radio o nalotach na Syrię… aż stanęłam z wrażenia. Mało kiedy oglądam telewizję, dlatego  głównie informację o tym co się dzieje w świecie czerpię z Internetu. Więc  zaraz po radiowych wiadomościach, sięgam po laptopa i włączam „Onet”, a tam ani słowa… sensacja dnia to, to, że pani Brigitte Macron, żona prezydenta Francji kończy 65 lat. Ale przechodzę na „tvn24.pl” i tam wiadomości się potwierdzają, nie będę streszczać tylko zacytuję :

Trump: nakazałem precyzyjne uderzenia na Syrię…

„Wydałem rozkaz rozpoczęcia precyzyjnych uderzeń z powietrza na cele w Syrii – powiedział prezydent USA Donald Trump w wystąpieniu telewizyjnym o trzeciej nad ranem czasu polskiego. Jak dodał, decyzja nastąpiła w ramach odwetu za domniemany atak z użyciem gazu, który spowodował 7 kwietnia śmierć co najmniej 60 osób.

Jak zaznaczył Donald Trump, decyzja o rozpoczęciu ataku zapadła na krótko przed jego wystąpieniem telewizyjnym, które było transmitowane na żywo z Białego Domu. W uderzeniu miały brać udział zarówno okręty jak i samoloty bojowe. Użyto około stu rakiet dalekiego zasięgu.

Prezydent zaznaczył, że zaatakowane zostały cele związane z syryjskim programem broni chemicznej. Podkreślił, że Waszyngtonowi nie chodzi o utrzymanie jakiejkolwiek obecności USA w Syrii. Dodał również, że w ataku uczestniczyły również Wielka Brytania i Francja i sojusznicy są przygotowani na długotrwałą operację, dopóki rząd Syrii nie zaprzestanie ataków chemicznych.

Prezydent Trump podkreślił, że naloty odwetowe w Syrii są bezpośrednią konsekwencją niedotrzymania przez Rosję danego słowa w sprawie likwidacji broni chemicznej w Syrii.

Nie byłoby ich, gdyby Rosja nie poniosła porażki w swych planach powstrzymania Baszara al-Asada przed sięgnięciem po broń chemiczną – zaznaczył Donald Trump.”

Odpowiedź Rosji ….

„Ostrzegaliśmy, że takie działania nie pozostaną bez konsekwencji. Cała odpowiedzialność za nie spoczywa na Waszyngtonie, Londynie i Paryżu – ostrzegł w oświadczeniu rosyjski ambasador w Stanach Zjednoczonych Anatolij Antonow.

Ambasador skomentował w ten sposób informację o przeprowadzeniu przez USA, Francję i Wielką Brytanię precyzyjnych uderzeń w Syrii. Ambasador Rosji w Waszyngtonie Anatolij Antonow w sobotę przed świtem opublikował krótkie oświadczenie w mediach społecznościowych.

Najgorsze obawy stały się faktem. Nasze ostrzeżenia nie zostały wysłuchane. Zaplanowany wcześniej scenariusz jest wprowadzany w życie”, stwierdził. „Ponownie nam się grozi. Ostrzegaliśmy, że takie działania nie pozostaną bez konsekwencji. Cała odpowiedzialność za nie spoczywa na Waszyngtonie, Londynie i Paryżu”, ostrzegł Antonow.

Jak dodał ambasador,obrażanie prezydenta Rosji jest niedopuszczalne i nie do zaakceptowania. USA – posiadacz największego arsenału broni chemicznej – nie ma moralnego prawa do oskarżania innych państw”.

źródło -http://www.tvn24.p

Ludzie… Ludziom…

Jak przeczytałam powyższe informacje w serwisie tvn24.pl, to coraz bardziej zaczynam się obawiać, że ten konflikt ogarnie nie tylko Syrię…

Dalej nie rozumiem i nie zrozumiem, PO CO, MY LUDZIE, SOBIE TO ROBIMY!!!. Nie jestem naiwna i doskonale wiem, że wcale tu nie chodzi o bezpieczeństwo pojedynczych ludzi, czy też danych narodowości. Tu chodzi o WŁADZĘ I PIENIĄDZE!!!

A co komu z tej WŁADZY I PIENIĘDZY, jak któregoś pięknego dnia, bądź też pod osłoną spokojnej nocy, ktoś przeholuje…. i z powodu wyimaginowanych ambicji, zasłanianych ideą dla dobra ludzkości, wyda o jedno polecenie za dużo…

LUDZIE… LUDZIOM… SZYKUJĄ OKRUTNY LOS…

ps.

Przepraszam za tak pesymistyczny wpis, który jest do mnie nie podobny…

Ciągle się coś na świecie dzieje… ciągle gdzieś, ktoś, kogoś atakuje… powoli jest dla nas codzienność…

Najpierw się oburzamy, a potem już tylko słuchamy i przechodzimy do porządku dziennego, gdyż czujemy się NIBY BEZPIECZNIE, bo dzieje się to gdzieś tam, nie na moim podwórku…

Ale tym razem, ta wiadomość wywołała we mnie OGROMNY NIEPOKÓJ i postanowiłam moim nietypowym nastrojem spontanicznie się podzielić…

4 Comments

  1. Elżbieta napisał(a):

    Nie ciekawie to wygląda.Az strach pomyśleć co z tego może wyniknąć.

    1. Viola napisał(a):

      Chyba lepiej nie myśleć…:(( Miejmy nadzieję, że wszystko się uspokoi…

  2. Grażyna napisał(a):

    A tak niedawno w Rosji nagłosniano do robienia zapasów żywności.
    Coś w trawie piszczy może trzeba pójść za tą propozycją i zrobić zapasy przynajmniej takich produktów jak sól cukier
    ryż konserwy etc… Chocby takie ktore zawsze mozna zużyć w tym i późniejszym czasie.

    1. Viola napisał(a):

      Lepiej nie strasz… ale skoro takie sugestie były, to może faktycznie małe zapasy pora zrobić…

Zapraszam do podzielenia się komentarzem ...:))

%d bloggers like this: