RÓŻA WIELKOKWIATOWA

Pierwszymi roślinami jakie posadziłam w swoim ogrodzie były róże. Kwiaty, które kocham i nie ma chyba osoby, która nie dałaby się im zauroczyć. Łącznie na dzień dzisiejszy mam w swoim ogrodzie około 20 krzewów, a najstarszy liczy sobie 13 lat. Wśród tej dwudziestki, tylko jedna odmiana należy do pnących i ma dopiero 2 lata. Sadzę tylko i wyłącznie róże wielkokwiatowe, gdyż zachwycają przepięknymi kwiatami, które w każdej fazie rozwoju wyglądają niezwykle malowniczo, przecudownie pachną i cały czas kwitną aż do pierwszych przymrozków. Kiedyś gdy była ciepła zima, to za oknem w czasie świąt Bożego Narodzenia jeszcze kwitły mi róże…:) /na załączonym zdięciu/
Róża 06

Gdzie sadzić…

Róże wielkokwiatowe bardzo lubią stanowiska słoneczne i zaciszne, a jak im to zapewnimy, to się nam odwdzięczą obfitym kwitnieniem. Starajmy się unikać stanowisk zacienionych, gdyż rośliny będą słabo kwitły a także staną się bardziej podatne na liczne choroby. Najlepsze podłoże dla róży wielkokwiatowej to próchnicza gleba, wzbogacona dużą dawką kompostu, dzięki któremu stanie się zasobniejsza, lepiej będzie magazynować wodę, a składniki pokarmowe nie będą narażone na zbytnie wymywanie w czasie opadów deszczu. Podłoże powinno być dostatecznie wilgotne, aby roślina prawidłowo się rozwijała i obficie kwitła. Dla ograniczenia parowania wody z podłoża warto je ściółkować, dzięki czemu unikniemy także nadmiernej ekspansji chwastów.

Jak sadzić…

Przed zakupem róży wielkokwiatowej należy odpowiednio przygotować podłoże, a więc odchwaścić, głęboko uprawić, a także w razie potrzemy wzbogacić dobrze przerobionym kompostem. Róże świetnie sobie radzą na podłożu próchniczym, piaszczysto- gliniastym, ponieważ nie znoszą stojącej wody.
Róże w okresie wiosennym i jesiennym dostępne są z odkrytym systemem korzeniowym, a także z niewielką ilością ziemi, zabezpieczone m.in. jutą bądź folią.  Poza tym przez cały rok dostępne są krzewy, sprzedawane w pojemnikach. Dają one nam możliwość skutecznego sadzenia, także w innych terminach okresu wegetacyjnego. Róże z odkrytym systemem korzeniowym sadzimy wiosną przed rozpoczęciem okresu wegetacyjnego oraz jesienią po zakończeniu okresu wegetacyjnego.
Wybierając krzewy zwracamy uwagę na ich zdrowy wygląd. Najlepiej jak zakupiona sadzonka ma dobrze rozwinięty system korzeniowy oraz trzy i więcej zdrowych, silnych pędów nadziemnych, zielonych, bez zmian na skórce.
Rośliny o nagich korzeniach, przed posadzeniem należy kilka godzin moczyć w wodzie, poza tym przed posadzeniem zależnie od potrzeby możemy przyciąć korzenie, maksymalnie na długość 20 cm. Poza tym usuwamy korzenie uszkodzone. Róże sadzimy w taki sposób, aby miejsce szczepienia znajdowało się kilka centymetrów w podłożu, aby lepiej je chronić przed zmarznięciem w okresie zimy. Po posadzeniu roślinę obficie podlewamy.
Róża 05

Jak pielęgnować…

Róże wielkokwiatowe są bardzo wymagające, dlatego też należy otoczyć je szczególną opieką. Aby zdrowo rosły i cieszyły nasze oko swoimi pięknymi kwiatami, to musimy poświęcić im trochę czasu wykonując szereg niezbędnych czynności:

Nawożenie 

– pierwsze nawożenie możemy zastosować przy sadzeniu, wzbogacając je kompostem. Nie używamy w pierwszym roku po posadzeniu nawożenia mineralnego. Podłoże zasobne wystarczy roślinie do zaadaptowania się na nowym stanowisku. Nawożenie w pierwszym roku po posadzeniu prowadzi do rozwoju części nadziemnej i słabego rozrostu korzeni, które zamiast penetrować podłoże będą utrzymywać się bliżej powierzchni, a tym samym będą bardziej narażone na przesuszenie, przemarzanie itp. Najlepiej stosować nawóz o spowolnionym działaniu, który uwalnia składniki odżywcze zależnie od potrzeb rośliny dzięki zmiennym czynnikom atmosferycznym.
Pierwszą dawkę nawozu dostarczamy roślinie w marcu, a więc wczesną wiosną, a drugą w czerwcu. Po tym terminie nie stosujemy nawozów azotowych, ponieważ pędy nie zdążą zdrewnieć, a roślina będzie bardziej narażona na przemarznięcie. Warto stosować nawozy przeznaczone dla róż, gdyż składem dostosowane są one do potrzeb tych królewskich roślin.

Podlewanie 

– podstawowy zabieg pielęgnacyjny niezbędny do prawidłowego rozwoju rośliny. Niezbędne w okresie suszy. Przeprowadzamy je najlepiej wczesnym rankiem, podlewając roślinę obficie, tak aby woda miała możliwość dotrzeć do systemu korzeniowego. Lepiej rzadziej podlewać, a bardziej obficie. Przy podlewaniu, strumień wody kierujemy bezpośrednio na podłoże, aby nie natrafił on na liście, które po zmoczeniu, są bardziej podatne na rozwój chorób grzybowych.

Róża 03

Spulchnianie podłoża 

– pozwala napowietrzyć podłoże, co sprzyja roślinie. Po spulchnieniu dobrze jest zastosować nawóz.
Usuwanie chwastów – przy ściółkowaniu podłoża będą pojawiać się sporadycznie oraz pojedynczo.

Ściółkowanie 

– aby ograniczyć ekspansję chwastów oraz parowanie wody róże ściółkuje się np. korą. Warstwa kory powinna wynieść co najmniej 5 cm grubości. Ja do ściółkowania wykorzystałam kamienie, a moim różyczkom taka forma całkowicie odpowiada…:)

Cięcie 

– zabieg cięcia przeprowadzamy w okresie wiosennym, kiedy nabrzmiewają pąki, wówczas dokładnie widzimy, które części uległy przemarznięciu. Wszystkie pędy, zgodnie ze sztuką ogrodniczą, ścinamy na wysokość 4- 5 oczek. Od kilku lat stosuję nieco wyższe cięcie, nieraz powyżej 10 oczek i mam wrażenie, że krzaki są bardziej okazałe. Poza tym usuwamy wszystkie uszkodzone pędy, chore, zainfekowane tniemy w zdrowej części pędu. Cięcie powinno być ukośne, około pół centymetra nad pąkiem skierowanym na zewnątrz. Do cięcia wykorzystujemy sprzęt dobrej jakości (sekator ręczny). Ważne jest, aby był bardzo ostry, co zagwarantuje nam, że miejsce cięcia będzie gładkie, a tym samym nie będzie zbytnio narażone na infekcję. Zabieg cięcia wykonujemy w słoneczną pogodę.
Róża 04
Usuwanie przekwitłych kwiatostanów – polega na usuwaniu przekwitłych kwiatostanów, dzięki czemu nie dopuszczamy do wytworzenia owoców, a roślina ma więcej energii na powtórzenie kwitnienia. Przekwitłe kwiaty tniemy razem z kawałkiem pędu.

Okrywanie na okres zimy 

– w uprawie róży wielkokwiatowej bardzo ważne jest zabezpieczenie rośliny na okres zimy poprzez tzw. kopczykowanie. Jest to dla mnie najbardziej niewdzięczne zajęcie i często zdarza mi się że je pomijam i o dziwo jakoś nie szkodzi to moim różyczkom..:) ale zgodnie ze sztuką ogrodniczą należy o tym pamiętać. Do kopczykowania warto wykorzystać kompost, wióry, trociny, a nawet ziemię. Wysokość takiego zabezpieczenia powinna wynieść do 20 cm. Poza tym na wierzchu możemy ułożyć gałązki roślin iglastych.

Zostaw odpowiedź

%d bloggers like this: