Strażnicy Spokoju i Umysłu…
Strażnicy Spokoju i Umysłu… towarzyszyli mi przeszło miesiąc. Tym, jak trafili w moje ręce, podzieliłam się z Wami w artykule – ” W świecie suplementów…” – TUTAJ. Od Kasi i Juliana, założycieli marki „Hola Nature”, otrzymałam do przetestowania ich dwa produkty, o wdzięcznej nazwie „Strażnik Spokoju” i „Strażnik Umysłu”. Jak wspominałam we wcześniejszym wpisie, otrzymałam wspomniane produkty bezpłatnie od marki „Hola Nature” do niezależnych testów. Zaznaczam, że marka nie miała wpływu na treść mojej opinii, a opisane w poniższym artykule odczucia są wyłącznie naszymi własnymi doświadczeniami.
Za testowanie wzięłam się na początku sierpnia. A że otrzymałam dwa odmienne produkty o różnych właściwościach, to do zabawy wciągnęłam męża. Otrzymał on „Strażnika Spokoju”, a ja przygarnęłam „Strażnika Umysłu”. Po pierwszej aplikacji oboje byliśmy zachwyceni smakiem, gdyż zaczęliśmy od stosowania doustnego.
Zdawałam sobie sprawę, że przy codziennym stosowaniu ten niesamowity smak spowszednieje i nie będzie robił już takiego wow! Spróbowałam też wersji z dodawaniem „Strażnika” do wody, ale na bokach ścianek szklanki osadzała się mgiełka oleju MCT, który jest bazą produktu i nośnikiem zawartych w nim składników. Dlatego szkoda mi było, aby część produktu pozostawała na ściankach szklanki.
Jak dawkowaliśmy Strażników…
Po moich próbach dodawania produktu do wody zdecydowaliśmy się wyłącznie na dawkowanie doustne. W międzyczasie zrobiliśmy kilka dni przerwy, gdyż mieliśmy w planach 72-godzinny post tylko o wodzie z dodatkiem elektrolitów. W czasie postu całkowicie unikamy suplementów, a w szczególności tych na bazie olejów. Ale o samym poście jeszcze napiszę, tym bardziej, że przymierzamy się do kolejnego. Będzie to już mój trzeci post, a dla męża czwarty.
Wracając jednak do naszych testów związanych ze „Strażnikami”, to mąż swojego „Strażnika Spokoju” dawkował po 8 pompek około godziny 18.00. Zauważył, że szybciej zasypia i nie wybudza się tak często w nocy jak wcześniej. Na początku przyjmował dawkę około godziny przed położeniem się, czyli między 22.00 a 23.00. Lecz zauważył skutek odwrotny, nie potrafił zasnąć. Jednak po zmianie godziny na dużo wcześniejszą sen przychodził jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
W moim przypadku dawkowanie wyglądało całkiem inaczej. Należę do skowronków i wstaję bardzo wcześnie, ale też spać chodzę wcześniej niż małżonek. Mojego „Strażnika Umysłu” dawkowałam rano. Zaczęłam zgodnie z instrukcją od 8 pompek, lecz zauważyłam, iż zbyt mocno mnie ten „Strażnik” podkręcał. Mogłam wręcz góry przenosić, ale zaczęłam też mieć problem z zasypianiem. Zmieniłam dawkowanie na 6 pompek i energia dalej była wysoka, lecz zasypianie powoli wróciło do normy.
Po tych doświadczeniach z „Strażnikiem Umysłu” stwierdziłam, że wyjątkowo jestem podatna na jego działanie. Dlatego teraz, gdy wiem, że potrzebuję sporo energii na konkretny dzień, to zapraszam „Strażnika” do współpracy. Natomiast gdy wiem, że poradzę sobie bez „Strażnika Umysłu”, to daję mu na ten dzień wolne:)
Podsumowanie działania Strażników…
Po przeszło miesięcznym testowaniu oboje mamy pozytywne doświadczenia ze stosowania „Strażników”. Zauroczyło nas wygodne dawkowanie w postaci spraju, niesamowity smak oraz efekty, które sami zauważyliśmy podczas stosowania. W moim przypadku efekt był nawet zbyt szybki :)))). Jednak każde z nas przez pierwsze dni musiało powspółpracować ze swoim „Strażnikiem”, wyczuć, jaka pora i jaka ilość najlepiej nam odpowiada. Teraz już mamy wszystko opanowane i na pewno nieraz będziemy buszowali po sklepie „Hola Nature”, aby dokupić kolejnych „Strażników”.
W tym miejscu małe przypomnienie. Jeśli jesteście ciekawi, jak działają „Strażnicy”, zapraszam Was również do ich przetestowania. Tym bardziej że dla czytelniczek i czytelników bloga Viollet przygotowano kod rabatowy 15% na produkty „Hola Nature„. Jeśli ktoś z Was chciałby sam przetestować „Strażników”, wystarczy podczas składania zamówienia wpisać kod: viollet15.
Poniżej wrzucam linki do stron, na których możecie bliżej zapoznać się ze składnikami tworzącymi „Strażników”. Przy okazji zachęcam Was do bliższego poznania tych produktów, bo nasze doświadczenia z ich stosowania były naprawdę pozytywne.
- Strażnik Spokoju – https://holanature.pl/products/straznik-spokoju
- Strażnik Umysłu – https://holanature.pl/products/straznik-umyslu
- Hola Nature – https://holanature.pl/



